Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
×

:iconsadakokanda: More from SadakoKanda


More from deviantART



Details

Submitted on
April 22, 2013
File Size
8.4 KB
Link
Thumb

Stats

Views
330
Favourites
13 (who?)
Comments
144
×
Sala była duża jednak pomimo sporej ilości gości wcale nie było tłoczno. Wokoło panował gwar rozmów i brzdękanie kieliszków. Stoły nakryte były śnieżnobiałymi obrusami na których lśniły talerze i półmiski z jedzeniem. Sala udekorowana była wstążkami błękitno-czerwono-białymi oraz herbacianymi różami. Wszystko było pomysłem Francisa i z jego kieszeni zostało zakupione. Arthurowi aż wnętrzności wywracały się na drugą stronę kiedy przypomniał sobie iż jego kraj cierpi z powodu załamania na rynku a ten żabojadzki kraj pławi się w luksusie. Wesele przeciągnęło się aż do późnego wieczora i teraz pomieszczenie wypełniało światło kryształowych żyrandoli. Anglia nie miał ani ochoty na rozmowy, ani alkohol a pierwszy taniec z bólem zatańczył. Dzięki Bogu potem udał iż źle się czuje i nie musiał tańczyć dalej choć w dobrym tonie wypadało zostać na przyjęciu do końca. Zapach perfum i głośność ludzi przytłoczyła Arthura, który był i tak już wystarczająco zmęczony. Obejrzał się tylko na Francisa, który z delikatnym uśmiechem zabawiał kobiety w modnie ubranych strojach, chichoczące od żartów Francji. Bez słowa wstał od stołu i prześlizgnął się wokół gości całkiem zręcznie nawet umykając czujnemu wzrokowi królowej. Cicho wyszedł na pusty taras skąpany po części w mroku i odetchnął głęboko. Powietrze było mroźne jednak dużo czystsze jak w centrum miasta. Zamknął drzwi odcinając się od jazgotu z wewnątrz i spojrzał szmaragdowymi oczami w górę na srebrną tarczę księżyca i ledwo powstrzymywał łzy. Anglia znów zagryzł wargę niemal do krwi i usłyszał cichy szelest. Opuścił szybko głowę i ujrzał przy balustradzie Amerykę. Chłopak ubrany był w mundur lotniczy z całą masą odznaczeń i czapeczką lekko przekrzywioną na ulizanych blond włosach. „Galowy strój” – pomyślał Anglia „Ubrał się tak na mój ślub?”
- Alfred – spróbował zacząć miło Arthur podchodząc do wyższego blondyna. – Nie dostrzegłem cię. – zagadał z udawanym uśmiechem. O dziwo wychodziło mu to naprawdę dobrze jakby sama chęć udawania szczęśliwego przy Alfredzie wystarczała do bycia wesołym.
- Nic dziwnego. – odparł po chwili ciszy Ameryka cichym głosem, niepodobnym do niego zresztą jego bezszelestne siedzenie tutaj także nie było podobne do rozkrzyczanego bohatera. – Na ślubie zresztą też mnie nie było. – dodał niby od niechcenia wpatrując się cały czas w kamienną balustradę tarasu oddzielającą kamienną podłogę od traw i żywopłotów.
- Coś się stało? – spytał nieśmiało zielonooki podchodząc do byłego wychowanka. – Porwali twój samolot? - zażartował jednak od razu pożałował swoich słów. Ameryka podniósł gwałtownie wzrok na Arthura, który dostrzegł czerwone policzki i błyszczące, pohmurne oczy.
- Nie chciałem tam być! Nie chciałem abyś za niego wychodził! – powiedział podniesionym głosem zaciskając dłonie w pięści. – Nie powinieneś…
- Musiałem dla dobra kraju. – wyjaśnił spokojnie Arthur.
- Wcale nie musiałeś się upokarzać! Ani, ani… - Alfred zagryzł dolną wargę i opuścił głowę pochlipując.
- Alfie. – powiedział Anglia łagodnym głosem błyszcząc zielonymi oczami. Nawet nie zdał sobie sprawy jak nagle przestał myśleć o tej idiotycznej sprawie w sposób dobijający go a zajął się zrozpaczonym Ameryką. – Proszę nie zachowuj się jak dziecko i…
- Ja cię kocham! – krzyknął niebieskooki podchodząc do Arthura i łapiąc go za ramiona. – Kocham cię nad życie i to ja powinienem być dzisiaj na miejscu Francji! – krzyknął patrząc głęboko w szmaragdowe oczy, które wpatrywały się w niego ze zdziwieniem i szokiem.
- Al, o czym ty bredzisz? – wydukał z ciebie mrugając powiekami czym chyba jeszcze bardziej zdenerwował wyższego blondyna, który mocniej zacisnął dłonie na ramionach Arthura i potrząsną nim.
- Kocham cię! Nie jak ojca lecz jak…jak… - nie chciał dalej mówić zbędnych słów. Nachylił się i pocałował Anglię w usta. Arthur rozszerzył oczy i chwilę stał w szoku by nagle wyrwać się z uścisku Alfreda i odepchnąć go od siebie.
- Co ty wyprawiasz?! – wrzasnął wycierając usta rękawem sukni. – Czy ty oszalałeś! – krzyknął Anglia robiąc krok do tyłu. – O czym ty bredzisz?!
- Nie bredzę! – bronił się żarliwie Al. – Kocham cię! Chce byś był ze mną a nie Francją.
- Przestań! Jesteś dzieciak co ty wiesz o miłości!?
- A ty kochasz Francisa? – Ameryka zmienił nagle temat a Arthur zmieszał się.
- T-to jest nieważne. – odpowiedział po chwili Arthur i splótł palce obu dłoni patrząc w bok. Alfred znów wykorzystał moment i wplątał palce we włosy opiekuna i namiętnie go pocałował. Arthur jęknął zaskoczony.
- Wiem, że ty także mnie kochasz. – Ameryka szepnął w usta kochanka i wyczekiwał odpowiedzi z żarem w oczach owiewając przyśpieszonym oddechem usta Arthura. Zielonooki otworzył usta i już miał się odezwać kiedy skrzypnęły drzwi na taras i słychać było głośne „Mon Dieu” wypowiedziane z głębokim westchnięciem. Arthur natychmiast odskoczył od Alfreda i spojrzał w kierunku drzwi. Ameryka także spojrzał w tamtą stronę z nienawiścią.
- Francis. – syknął niebieskooki groźnie patrząc na Francję, który stał trochę zaskoczony a trochę wyprany z emocji.
- To nie tak! – zaczął tłumaczyć Arthur podchodząc do męża i kładąc dłonie na jego klatce piersiowej. – Mogę wszystko wyjaśnić! – dodał z łzami w oczach. Nie mógł sobie teraz pozwolić aby Francja zerwał umowę o pomocy finansowej za zdradę w noc poślubną. Alfred zachwiał się z wściekłości i już miał coś powiedzieć kiedy dwaj ochroniarze wyrośli za Francisem i podeszli do niego niemal natychmiast obezwładniając. Arthur spojrzał na to z przerażeniem jednak Francja samym wzrokiem zabronił mu interwencji. Ochroniarze z łatwością wynieśli Alfreda, który z początku szarpał się jednak widząc brak reakcji opiekuna złagodniał. Teraz Francja i Anglia stali sami na tarasie. Znów milczeli jednak była to tylko cisza przed burzą.
*Mój Boże

Bo namówiono mnie bym jednak wrzuciła XD
Wiem, że słabe no ale...
Do u wanna trzecia część? XDXDXD



PART 1 - [link]
Add a Comment:
 
:iconemo0girl:
Emo0Girl Featured By Owner Aug 24, 2013  Hobbyist Artisan Crafter
jak ci idzie pisanie 3 części? Nie mogę się doczekać, żeby przeczytać jak to się skończy.
Reply
:iconsadakokanda:
SadakoKanda Featured By Owner Aug 25, 2013  Hobbyist Writer
D: Źle
Cierpię na brak weny
Reply
:iconemo0girl:
Emo0Girl Featured By Owner Aug 25, 2013  Hobbyist Artisan Crafter
Oj, wielka szkoda 3:
Ale i tak będę czekać XD
Reply
:iconnulasweetcat:
NulaSweetCat Featured By Owner May 5, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Nadal piękne choć trochę się usuka wkradło ;v; od, którego Nula ma straszne bóle kiszek (naprawdę boli mnie brzuch jak widzę usuk'a D: to chyba zazdrość, chociaż nie wiem skąd ponieważ dookoła rozchwytuje mnie tyle krajów <3*rp'ie Anglię przepraszam ._.*) Ślicznie piszesz <33
Reply
:iconsadakokanda:
SadakoKanda Featured By Owner May 5, 2013  Hobbyist Writer
Wiem, że sie wkradło T-T przepraszam. Ostatnia część to już tylko będzie Francja i Anglia~
(rpisz anglie...możesz być z każdym XD)
Dziękuje~<3
Reply
:iconnulasweetcat:
NulaSweetCat Featured By Owner May 5, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Huhu ;v; będę mogła cieszyć ocza pięknem tego ficka~ <3
(Ale i tak płaczę bo Białoruś mnie olała a Niemcy zrobił pijaka bo się przytulałam ;_; ciężkie było życie na chatzy ale tęsknię za nimi, bo teraz to tylko fruk na skypie a nie tak dawno jeszcze się działo wiele~)
Reply
:iconsadakokanda:
SadakoKanda Featured By Owner May 5, 2013  Hobbyist Writer
(znaczy grasz na jakimś forum? Ja szukam kogoś do pornoli na gg bo na moim forum gdzie gram Ameryką nikt nie chce pisać a ja potrzebuje motywacj(jak to brzmi XD))
Reply
:iconnulasweetcat:
NulaSweetCat Featured By Owner May 6, 2013  Hobbyist Traditional Artist
(Nie, ale swego czasu przesiadywałam na Chatzy i czasem jeszcze wchodzę na Iscribble, i niestety gg nie mam ale skype owszem ^v^)
Reply
:iconsadakokanda:
SadakoKanda Featured By Owner May 6, 2013  Hobbyist Writer
(nie znam żadnego XD) ja zrezygnowałam ze skaypa bo zawiesza mi mozille i cały PC
Reply
:iconnulasweetcat:
NulaSweetCat Featured By Owner May 6, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Mi nic nie zwiesza na szczęście ;v;
Reply
Add a Comment: